Mróz w winnicy

Autor: dr hab. Maciej Gąstoł, Uniwersytet Rolniczy w Krakowie.

Dowiedz się więcej

Zapewne większość z Was zna słynną książkę Johna Reeda „10 dni, które wstrząsnęły światem”

W jednym z najważniejszych reportaży XX w. autor opisał wydarzenia poprzedzające wybuch Wielkiej Rewolucji Październikowej, wydarzenia, które na zawsze odmieniło dzieje ludzkości. Co Wielka Rewolucja ma do wina? Okazuje się, że także w przypadku winnicy –krótki czas dziesięciu dni, ba! Nawet dziesięciu godzin! Może w drastyczny sposób wpłynąć na jej losy i kondycję.

Duże zagrożenie dla pąków

Uczelniana winnica

Planując winnicę i wybierając odmiany do uprawy musimy nadal bacznie zwracać na to uwagę.

W naszej uczelnianej winnicy ‘Garlicki Lamus’ rewolucyjny, mroźny czas miał miejsce początkiem lutego. Wstępne oględziny wykazały, że uszkodzenia są ogromne. W przypadku niektórych odmian przemarzło 70-80% pąków. W pełni widoczne uszkodzenia będą dopiero w momencie pękania pąków, ale już musieliśmy dopasować sposób cięcia i nie wygląda to dobrze.
Natura w ten sposób przypomniała nam, że mieszkamy w strefie chłodnego umiarkowanego klimatu z cechami klimatu przejściowego, który mimo, że ulega wyraźnemu ociepleniu, to jednak staje się coraz bardziej dynamiczny. Zimy mamy cieplejsze, mniej śnieżne, ale wahania temperatur – większe. I właśnie tych zmian będących przyczyną deaklimatyzacji zimowej krzewów winorośl bardzo nie lubi. Zwłaszcza, że roślina wykazuje słaby spoczynek zimowy, a niektóre gatunki tworzące odmiany uprawne (np. vitis riparia, czy vitis amurensis) pomimo wyższej niż vitis vinifera odporności na mróz, jeszcze łatwiej wychodzą ze spoczynku w środkowym okresie zimy.

Zwłaszcza początkujący winiarze muszą pamiętać, że niektóre zjawiska, takie jak na przykład wysilenie krzewów spowodowane nadmiernym plonowaniem, zacienienie koron latorośli, a także nieodpowiednie nawożenie i presja ze strony chorób czy szkodników mogą w znaczący sposób ograniczyć odporność roślin na dodatkowy stres jakim jest mróz. Natomiast wcześniejszy termin zbioru owoców przyczynia się czasem do lepszego przygotowania krzewów do zimy.
Zimotrwałość krzewów jest pochodną cech genetycznych samej odmiany szlachetnej, ale też przecież i podkładki; toż to ona pobiera sole mineralne m.in. potas sprzyjający wyższej odporności, czy produkuje regulatory wzrostu odpowiedzialne za podziały komórkowe i dalszy wzrost. Maksima wytrzymałości można zawrzeć od -40°C (vitis riparia) do -20°C (vitis vinifera). To kolejna składowa jaką należy brać pod uwagę planując uprawę w naszym klimacie.
Uczelniana winnica dzięki starannej pielęgnacji, odpowiedniemu cięciu i zabiegom troskliwego winogrodnika na pewno sobie poradzi. Czekamy z niecierpliwością na wiosnę.